Strefa marek
Dzieła T.29 Listy (Kowalewski)

EAN:

9780952173670

Wydawnictwo:

Rok wydania:

2020

Oprawa:

twarda

Format:

206x142 mm

Strony:

588

Cena sugerowana brutto:

89.88zł

Stawka vat:

5%

Zawsze czuję się i lepiej i pewniej w izolacji niż w tłumie. Bo w tłumie łatwiej się idzie na kompromisy, niż łbem o ścianę.
***
Zresztą skłonność do pojęć kolektywnych jest cechą narodową polską. (Może dlatego Polacy tak łatwo się bolszewizują.) Długo by mówić o genezie. Sądzę, że to od rozbiorów. Ale może jeszcze od antyindywidualizmu i solidarności szlacheckiej przed rozbiorami.
***
Konserwatyści polscy i ci wileńscy i ci krakowscy (Stańczykowie) nienawidzili zawsze rewolucji. Tak jak ja. Ale oni nienawidzili do tego stopnia, że gdy rewolucja stała się kontrrewolucją, zaczęli nienawidzieć kontrrewolucji... Byle z silnymi i byle z władzą.
Józef Mackiewicz
Ja dla Józefa nie boję się osądu historii, a za gruba szyszka, żeby się historycy literatury nim nie zajęli.
***
Literatura zresztą w każdym społeczeństwie wolnym jest przede wszystkim probierzem wolności. Bez prowokującej, bez drażniącej, bez heretyckiej, bez złośliwie tendencyjnej literatury nigdy nie wiadomo, czy deklarowana wolność słowa, czy deklarowana tolerancja rzeczywiście istnieją. Oczywiście jest to niebezpieczna gra, ale bez ryzyka nie kupuje się wolności.
Barbara Toporska
Prawdę poznaje się po tym, że jest skomplikowana i niekonsekwentna. Mówić taką prawdę światu, zatrutemu propagandą nie w imię innej propagandy, lecz w imię prawdy, która jest trudna i skomplikowana to obowiązek powiedziałbym święty, gdyby słowo to nie taiło w sobie niebezpieczeństwa żaru fanatycznego. ... Jeśli o co modlić się warto, to o zdolność widzenia prawdy faktu żywego, trójwymiarowego, wielobarwnego. Największym nieszczęściem ludzkości byłoby, gdyby po konwulsjach hitleryzmu i stalinizmu popadła w trzeci atak epileptyczny jakiegoś nowego, ślepego a krwawego anty...
Janusz Kowalewski, "Kultura" 1949 nr 8 (25)